środa, 16 kwietnia 2014


Śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia - zapewnia siłę i energię, ale również poprawia nasz nastrój. Na co dzień wystarcza mi porcja musli z jogurtem, jednak gdy tylko znajdę dłuższą chwilę uwielbiam celebrować ten wyjątkowy posiłek w towarzystwie przyjaciół. Niestety w Poznaniu nie ma zbyt wielu miejsc, w których można posiedzieć z samego rana. Na szczęście potrzebę tę zaspokaja kawiarnio-piekarnia Petit Paris, która mieści się w Starym Browarze. 


Petit Paris to przeurocze miejsce, w którym zjecie świeże pieczywo wypiekane według francuskich receptur, smakowite tarty, sałatki oraz paryskie słodkości. Kawiarnia serwuje również przepyszne herbaty oraz firmową kawę - z syropem lawendowym. Uwielbiam tutaj sałatkę z szynką parmeńską.Wychodząc, polecam Wam kupić pieczywo z suszonymi ziołami i wino - idealne na kolację.







bluzka z siateczki, spodnie i bransoletka : Showroom Kasia Miodowicz / kamizelka i kowbojki : Zara / pasek: Van Graaf / złota bransoletka i srebrny pierścionek: APART / opaska: H&M
Czy wiecie, że kelnerki i piekarze w Petit Paris noszą koszulki projektu POZERKI.PL ? :)

wtorek, 8 kwietnia 2014


Makijaż permanentny zyskał popularność pod koniec lat osiemdziesiątych i jest zabiegiem upiększającym, ułatwiającym codzienny make-up. Makijaż permanentny utrzymuje się około 5 lat. Jest zabiegiem bezpiecznym i wykonywanym na znieczuleniu miejscowym.

Pierwszy raz usłyszałam o nim od mojej mamy, która kilka lat temu zdecydowała się na permanentny kontur ust. Zabieg okazał się strzałem w dziesiątkę, usta wydawały się pełniejsze, a wypełnione zwykłym błyszczykiem prezentowały się perfekcyjnie.

Jakiś czas temu, kiedy po raz kolejny w pośpiechu nie zdążyłam pomalować oczu, pomyślałam, że permanentna kreska na powiekach to świetna alternatywa! Postanowiłam umówić się na spotkanie z właścicielką salonu Wy-Spa pod Poznaniem, która jest w tej dziedzinie prawdziwą ekspertką.

Podczas spotkania, Gosia zaproponowała mi kreskę, która zagęści optycznie rzęsy i lekko wyciągnie moje okrągłe oczy. Wspólnie dobrałyśmy odpowiedni pigment i... zabrałyśmy się do pracy!



Zabieg trwał około 1,5 godziny, ból był pulsacyjny, porównałabym go do tatuowania (mam dwa, małe tatuaże). Po zabiegu oko było lekko spuchnięte, ale już po paru godzinach wyglądało bardzo ładnie. Po dwóch tygodniach zjawiłam się na poprawce, która trwała już zdecydowanie krócej. Dziś ciesze się zniewalającym efektem i nie przejmuje się niepomalowanymi rzęsami :)

Decydując się na zabieg makijażu permanentnego, ważne aby wybrać sprawdzony salon. Widziałam wiele nieudanych zabiegów, które potrafią mocno zeszpecić kobietę. Jeśli jesteście z Poznania, polecam Wam salon Wy-Spa, który może pochwalić się ogromnym doświadczeniem i świetnymi efektami.



Wy-SPA Gabinet Kosmetologii jest nowoczesnym gabinetem świadczącym najwyższej jakości usługi w dziedzinie kosmetyki pielęgnacyjnej, leczniczej i medycyny estetycznej. Specjalizuje się w zabiegach z zakresu pielęgnacji twarzy i ciała, od masaży zaczynając poprzez zabiegi podstawowe, kuracje specjalistyczne po zabiegi inwazyjne. Gabinet został stworzony dla osób świadomych swoich potrzeb i pragnących pielęgnować swoje ciało pod okiem profesjonalistów. 




poniedziałek, 31 marca 2014


fot. Agnes Kubicka  / make up & hair Karolina Zgoła

bluza: KENZO / jeansy: Galliano / torebka: My Bag
trampki: Burberry / okulary: Ray Ban / iphone case: Moschino 

piątek, 7 marca 2014

Mimo tego, że za oknami wiosna, ja nadal mam ochotę na ciemne kolory. Podstawą moich stylizacji są mocne buty i kryjące rajstopy. Do tego dobieram różnorodne spódniczki i moje ulubione T-shirty! Po napisach nadszedł czas na printy: jelonek bambi, groźny pies czy komiczny rekin - uwielbiam je wszystkie. Świetnie pasują zarówno do spódnic (odważyłabym się włożyć je nawet do ołówkowej midi), jak i do podartych boyfriendów i trampek.

 

 
 
 

fot. Agnes Kubicka / make up & hair Karolina Zgoła

T-shirt: givenchy / kurtka i buty: Pinko / etui na iphone: moschino

środa, 5 marca 2014

Odżywkę do rzęs REALASH przedstawiałam Wam już w jednym z poprzednich postów. Moja kuracja odżywcza trwała około 3 miesięcy i zakończyła się wielkim sukcesem. Co prawda byłam bardzo systematyczna, odżywkę nosiłam w torebce i stosowałam zawsze przed snem. Pierwsze efekty pojawiły się po kilku tygodniach, zauważyłam króciutkie rzęsy, które wyrastają w błyskawicznym tempie. Po dwóch miesiącach rzęsy stały się dłuższe i mocniejsze. Teraz zdarza się, że nie maluję ich rano, a dzięki odżywce nawet bez kilku warstw mascary, rzęsy są ciemne i błyszczące.

Podczas kuracji, dużo dziewczyn stosujących inne preparaty straszyło mnie, że po zakończeniu stosowania rzęsy wypadną i będzie ich jeszcze mniej niż przed stosowaniem odżywki. Szczerze mówiąc, ta myśl nie dawała mi spokoju i odstawiałam ją z lekkim niepokojem. Co się okazało? Minął już długi czas po odstawieniu specyfiku, a rzęsy są nadal piękne i długie, takie jak nigdy przedtem.

Zawsze marzyłam o grubych brwiach w stylu skandynawskich modelek. Moja kosmetyczka doradziła mi by zastosować realash również na brwi. Właśnie zaczęłam testować ten trik i już widzę pierwsze efekty... jeśli się uda, na pewno je Wam zaprezentuję. Tymczasem szczerze polecam i zachęcam do zakupy odżywki na stronie, zróbmy sobie prezent na dzień kobiet i zachwyćmy pięknym spojrzeniem podczas wakacji - bez mascary! :) 


"REALASH to serum wszech czasów stworzone z myślą o kobietach, które marzą o długich, mocnych i gęstych rzęsach. Polecane jest szczególnie tym paniom, których rzęsy są z natury krótkie, osłabione ze względu na wiek czy też zniszczone przedłużaniem, stosowaniem nieodpowiednich kosmetyków lub chemioterapią." 

“REALASH to całkowicie bezpieczny preparat stymulujący wzrost rzęs. Nie powoduje on podrażnień, alergii czy zmian w kolorze tęczówki oka, co jest dość często występującym skutkiem ubocznym w przypadku wielu odżywek do rzęs dostępnych na rynku. REALASH spełnia wszystkie wymogi dermatologów dot. bezpieczeństwa, a przede wszystkim oczekiwania klientek.”
" Aby w pełni wykorzystać potencjał REALASH, należy używać odżywki raz dziennie, najlepiej wieczorem po zmyciu makijażu, nakładając ją na linii rzęs górnej powieki. Dzięki gęstej konsystencji i poręcznemu aplikatorowi 3 ml serum wystarcza na 3 miesiące stosowania. Jego użycie jest niesamowicie proste – wystarczy jedno muśnięcie, aby cieszyć się pięknymi rzęsami."

piątek, 28 lutego 2014

Czterdzieści metrów kwadratowych, białe meble, miętowa lodówka i wygodna kanapa z Ikea - to moje cztery kąty, w których mieszkam, pracuję i tworzę. 
W dzisiejszym poście chciałabym zaprosić Was do swojego mieszkania. Sesja, którą prezentuje, odbyła się w zeszłe wakacje, kiedy to wprowadzałam się do nowego lokum. Urządzanie wnętrza było dla mnie dużym wyzwaniem, ale zarazem ogromną przyjemnością. Wiele godzin spędziłam na portalach pełnych inspiracji, takich jak pinterest czy weheartit szukając pomysłu na urządzenie poddasza. Wbrew pozorom duże skosy to nie lada wyzwanie - nie można postawić regału czy nawet szafy wnękowej. Najprzydatniejsze okazały się kolorowe kartony i duży wieszak z półką na buty.
Większość zakupów udało mi się zrobić w Ikea, wybrałam białe meble i pastelowe dodatki. Zakochałam się w kwiecistej kolekcji, więc moje mieszkanie zdobią blado-różowe poduszki, świeczki i duży, miękki koc narzucony na kawową kanapę. Jednak mimo dbałości o najmniejszy szczegół, najwięcej emocji wśród moich gości wzbudza lodówka! Tak, jest idealna i wprowadza do mieszkania odrobinę włoskiego designu. Wiele osób pyta gdzie ją znalazłam, więc wszystkim, którzy szukają swojego idealnego Smega polecam poszperanie w internecie i zakup lodówki z ekspozycji. Jest w korzystniejszej cenie, a wybór kolorów mocno Was zaskoczy.


fot. Sebastian Zieliński / modelka: Zuza R

poniedziałek, 24 lutego 2014


Przetarte, jasne jeansy, wygodna bluza i lekka kurtka to zestaw idealny na pierwsze, słonecznie dni. Czując pierwsze, wiosenne promienie słońca staram się ożywiać swoje codzienne stylizacje kolorami optymizmu. Czerwień to kolor życia, symbol szczęścia - dlatego też wybrałam czerwoną koniczynkę od missiu i noszę ją codziennie. Kozaki to mój najświeższy zakup, prawdziwa zdobycz. Mimo tego, że są wysokie i sprawiają wrażenie ciężkich, wykonane są z cienkiej skóry i są bardzo lekkie! Będę nosiła je wiosną do gołych nóg i popielatych, oversize'owych sukienek.


 
 
FOT. AGNES KUBICKA

Kurtka puchowa: Elisabetta Franchi / jeansy: Guess / kozaki: Gucci / bransoletka i zegarek: APART

piątek, 21 lutego 2014

Jak dbasz o formę? - to pytanie, które bardzo często zadajecie mi w mailach. Postanowiłam zatem na wszelkie pojawiające się pytania i wątpliwości odpowiedzieć w tym poście, który poświęcę mojej aktywności i diecie.
Bardzo długo szukałam systemu dla mnie. Nigdy jakoś specjalnie nie chciałam się odchudzać, bardziej chodziło mi o dietę, która nauczyłaby mnie zdrowych nawyków, zmusiła do regularnego jedzenia oraz wyregulowała metabolizm.
Z pomocą przyszła Marianna - dietetyczka, która jakiś czas temu była zafascynowana dietą 3D Chili. Zaraziła mnie swoim entuzjazmem i kupiłam dietę przez internet.

Na początku bałam się tego, że sama będę musiała sobie gotować (a pewnie sami wiecie jakie są moje umiejętności :) Jednak nic bardziej mylnego - okazało się, że przepisy opisane są bardzo przystępnie, dieta nie jest droga w przygotowaniu, a wszystkie składniki mogę kupić wracając do domu z uczelni. Po pierwszych kilku dniach przekonałam się, że nawet dieta może być bardzo smaczna! Wykorzystanie szerokiej gamy przypraw sprawia, że nawet zwykły jogurt z bananami, przyprawiony cynamonem smakuje wyśmienicie. Nauczyłam się jeść 5 posiłków dziennie, co wcześniej nie było dla mnie codziennością. Dzięki temu, że jadłospis diety jest zbilansowany mam więcej energii, lepiej się czuję i zauważyłam znaczną poprawę kondycji podczas ćwiczeń na siłowni.

Mam na sobie: biker boots: Calvin Klein Jeans, jeansy i pasek: Zara, T-shirt: Pozerki, zegarek: Apart, czerwona bransoletka: Missiu

Zawsze lubiłam makarony, dlatego przepis na makaron włoski ze szpinakiem stał się moim ulubionym. W czasie diety kilkukrotnie podmieniłam menu obiadowe na moją ulubioną pozycję. Możliwości wymieniania przepisów jest wiele, dlatego elastyczność diety jest jej dużym atutem.


Stosując dietę równocześnie ćwiczę. Staram się chodzić na siłownię średnio trzy razy w tygodniu. Lubię zajęcia wzmacniające, ale powoli przekonuję się również do zajęć wytrzymałościowych. Po 45 minutowym treningu mam więcej pozytywnej energii.


Miesiąc temu twórcy diety 3D Chili wprowadzili na rynek nowość - 100% naturalny suplement diety, wspomagający metabolizm i dobrą przemianę materii. Z czystej ciekawości postanowiłam przetestować suplement by podzielić się z Wami efektami.
Kapsułki 3D Chili to trójfazowe działanie, które aktywnie wspomaga nasz organizm o każdej porze dnia. Co ciekawe, to pierwszy na rynku tego typu system. Rano zażywa się żółtą kapsułkę, która hamuje odkładanie się tkanki tłuszczowej, popołudniu kapsułka czerwona przyspiesza metabolizm i spala tkankę tłuszczową, a wieczorem zielona kapsułka - oczyszcza organizm z toksyn, wzmacnia paznokcie i poprawia kondycję skóry.


Po miesiącu stosowania kapsułek wraz z dietą jestem bardzo zadowolona! Czuje się lepiej, mój metabolizm naprawdę się ustabilizował i zrzuciłam 2 kg. Moim celem nie jest jednak zrzucenie wagi, zależy mi na zdrowym stylu życia i dobrym samopoczuciu, które jest dla mnie bardzo ważne w codziennym życiu. Objadając się słodyczami i niezdrowym jedzeniem jesteśmy ospali i mało kreatywni, przez co nasza efektywność w szkole czy pracy znacznie spada. Kiedyś piłam dużo kawy i zajadałam się Kinder Bueno kiedy tylko miałam wolną chwilę, dziś wybieram zieloną herbatę i owocowe przekąski, bo wiem, że to się opłaca! :)
 
Copyright 2013 by POZERKI.PL, made by CreatingFuture.pl Design by Main-Blogger